Witajcie Dobrzy Ludzie!
Postanowiłam, że jednak nie można ciągle milczeć. Choć milczenie jest złotem, to w sytuacji kiedy wszyscy rzucają srebrem gadania, obiecywania i kłamania w żywe oczy, warto jednak czasami trochę posrebrzyć ten świat swoim zdaniem. Bo inaczej... świat zapomni... taki już los człowieka.
Mam tego świadomość iż mój blog może być odbierany jak żale dziwaczki, trudno czasem po prostu trzeba się odezwać.
Kampania na Radnego Miasta Żory, w Dzielnicy której mieszkam, właśnie się skończyła.
Wiadomo kto wygrał.
Brawo dla tej Pani, ale...
Dla tej Pani to dopiero początek, bowiem przyjdzie Jej poczuć co to znaczy zawiść środowiska, jakim jest świat polityki. Siła męskiej solidarności i działanie na przekór społecznikom bardzo szybko da o sobie znać.
Szanowna Pani,
zmuszona będziesz co rusz, na każdym spotkaniu z mieszkańcami Dzielnic, które Pani reprezentowała podczas wyborów, wykazać się swoją pracą.
Obiecuję, że od dzisiaj nie usłyszy już Pani pozytywnych opinii na temat swojej pracy. Dlaczego?
Ponieważ od tej pory zacznie się weryfikowanie Pani postępowania. I to w sposób niezwykle poniżający, cyniczny i czarny.
Rada Miasta, to nie przelewki. To ostra harówa. I umiejętność pracy z Mężczyznami, którzy są w polityce stroną dominującą.
Tutaj trzeba wykazać się determinacją i umiejętnością przekonania do swoich racji innych Radnych.
Obiecuję Pani, że będzie ciężko zwłaszcza, kiedy okaże się Pani nadmiernie nachalna. Będzie Pani próbowała być lepsza i bardziej obeznana niż cała reszta Radnych.
A kiedy zdarzy się Pani podejść do sprawy zbyt emocjonalnie, to w sposób niezwykle przykry otrzyma Pani cios pokazujący, iż jest Pani Nikim! Czy jest Pani na to gotowa!?
Taka jest zaobserwowana przeze mnie rzeczywistość świata polityki, którą jako obserwator z drugiej ręki mam od 12 lat nieprzyjemność obserwować.
Radzę Pani przygotować się na ciosy i to tak przykre oraz poniżające, o jakich sobie Pani, osoba społeczna nigdy nie wyobrażała. Teraz będzie trzeba się "układać" pod sytuację albo samotnie grać rolę outsidera - samotnego, acz walecznego przedstawiciela płci Pięknej.
Jest jeszcze jedna sprawa, którą Kobieta na stanowisku Radnego musi mieć zawsze przed sobą. My Kobiety na nieszczęście nadal jesteśmy mniejszością w Radzie Miasta Żory.
Często, kiedy będziemy próbować być nadaktywne, bowiem zależeć będzie nam na powodzeniu naszych projektów, to wówczas brać Męska uzna, ze Kobitkę należy odpowiednio sobie ustawić.
I często usłyszy Pani, że "teraz ja mówię, poczekaj jak dokończę".
Kochane Kobiety!
Bycie Radną, to czas próby twardego dupska i umiejętności panowania nad kobiecą emocjonalnością.
Te z Pań, które zostają Radnymi. Proszę! Nie dajcie się emocjonalnemu porywowi, w tej dziedzinie warto łączyć, ale i panować nad sytuacją. Kobieta, to istota, która scala! I zawsze umie tak zorganizować wszystko, by działało, zwłaszcza wtedy, kiedy znajdą się mądrzy mężczyźni, którzy pozwolą Kobiecie się wykazać. A takich jest mało!
Życzę Paniom, które zostały Radnymi!
Siły charakteru!
Twardego dupska!
Oraz pozostania Kobietą, tą najbardziej zorganizowaną osobą z gatunku homo sapiens.
Powodzenia Dobre i Silne Kobiety
Sylwia Paradowska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz