środa, 18 lutego 2015

Książka? Ale po co Ci ona?



Witajcie!

Napisałam książkę! I jestem z tego dumna. O tym jak bardzo więdzą Ci, którzy przeczytali i polubili moje wielkie krzyki radości na Facebooku: zajrzyj i zainspiruj się ;-) 


I co z tego?
Tyle, że to ogłoszenie, to tylko czubek góry lodowej tego wszystkiego, czego pragnę dzięki temu dziełu dokonać. O szczegółach już niedługo. Bowiem na początek etap wydania tego dzieła. Ale obiecuję - BĘDZIE SIĘ DZIAŁO! :-)


Jest to też tylko wierzchołek całej pracy jaką wykonałam, by ta książka powstała i ile w związku z tym przeczytałam książek;-) Na jaki temat?
  1. O tematyce rozwojowej: 
  2. O tym, jak budować zdrowy związek? 
  3. A także, jak planować?
  4. Jak nie odkładać niczego na jutro? 
  5. Jak rozwijać w sobie upór? 
  6. Biografii, autobiografii;
  7. Książek o tych, którzy napisali książki - nie tylko poradniki, ale książki z fabułą.  

Jest wielce prawdopodobne, że zdążyłam już w swoim trzydziestoparoletnim życiu przeczytać minimum 300 książek. A niektóre z nich nawet kilkanaście razy.


Ale czy to wszystko?
Czytanie, to pierwszy etap. Od sierpnia 2014 r. zaczęłam pisać tego bloga i dzielić się z Wami swoimi myślami. Wcześniej jednak ubierałam swoje myśli w formie MYŚLODSIEWNI na Facebooku.

A później? 

Później, to już tylko przeglądałam tematykę postów na tym blogu i... I dokładnie przez właśnie tę czynność dotarłam do tematu książki.

Było jeszcze coś, co zagrało rolę inspiracji i ktoś, kto swoim przykładem zachęcił mnie do tego, bym jednak to zrobiła. Co to takiego? Kto to taki? 

Bohater mojej książk od około 4 lat prowadzi bloga, czyli Dariusz Filak.
To dzięki temu, że namówił mnie, bym spisywała to wszystko, co mi dyktuje w formie elektronicznej.


Dzięki temu zauważyłam, że mam ciekawe pomysły. Mam dosyć bogate słownictwo, a styl? A styl stale się tworzy! :-) 

To co jednak najmocniej zmotywowało mnie do napisania pierwszych zdań tej książki, była sytuacja związana z piętrzącymi się problemami z wózkami dla osoby niepełosprawnej, które na potęgę psuły się od 1 sierpnia  2014 r.  Kulminacja tornada: "wózek w opałach", było jednak wydarzenie z dnia 19 grudnia 2014 r.



Ci, którzy mają ogromną wyobraźnię i potrafią składać puzzle, już to sobie pięknie poskładali 
i ujawnia im się pewien obraz tego, co chcę zrobić. Prawda? :-) Jeśli nie, to czekajcie cierpliwie.

Napisałam książkę! :-) To fakt. Ale? Ale moje marzenie brzmiało "Napisać, wydać i z sukcesem sprzedać książkę do 30.06.2016 ".
Ci, którzy śledzą moje działania w różnych grupach na Facebooku czytali o innym terminie, ale?
Po rozmowie z Anią Grabką te plany musiały zostać zmodyfikowane.

Jednak tak ujęty cel, to już wielkie przedsięwzięcie. 

I tutaj dochodzimy do sedna.
Dlaczego chcę tę książkę wydać? Po co mi ona?

Odpowiedzi na to pytanie i inne zadał mi wieloletni praktyk - czyli AGENT LITERACKI, z którym spotkałam się we wtorek 17.02.2015 roku w Gliwicach. Mowa o wspaniałej ANI GRABKA .

I to właśnie Ona opowiedziała mi o tym, Jak powinno się  przystąpić do wydawania książki?
Ania opowiedziała mi również, najpierw podczas lektury jej książki: "NAPISZ KSIĄŻKĘ"
a szczególnie dużo opowiedziała podczas wczorajszego spotkania - jak w momencie planowania pisania książki, zaplanować jej dystrybucję.

Jako, że jestem teraz na etapie wydawania swojej książki, to jedyne co Wam mogę zdradzić, to to, że książkę pisze się po to, by zrobić COŚ NAPRAWDĘ WIELKIEGO.

Dlaczego tak?

Bo samo wydanie książki w dzisiejszych czasach, kiedy ma się możliwość wygospodarować własne środki nie stanowi problemu.

Problem pojawia się z jej dystrybucją, promocją. 

Może i łatwiej być swoim własnym wydawcą - bo ma się fundusze. Ale aby skutecznie ją sprzedawać, to trzeba mieć coś więcej do zaoferowania. Coś, co da czytelnikom jeszcze więcej wartości, niż tylko samo przeczytanie książki.

Dużo trudniej znaleźć wydawnictwo, które zasponsoruje nam wydanie książki i zajmie się jej promocją. Jest to jednak pod względem promocji i nagłośnienia faktu wyjścia książki na rynek księgarski najbardziej pełna oferta.
Trudno jest dlatego, że mało które wydawnictwo wyda własnym sumptem pozycję nieznanego autora. 

... To tyle na dziś ...
Bo do tego etapu dotarłam w rozmowie z Anią Grabka.
Jeśli chcecie wiedzieć więcej, to przeczytajcie jej książkę. Umówcie się na coaching autorski.

Jeśli jednak chcecie wiedzieć -
Jak to się stało, że napisałam książkę w 43 dni
i ani razu 
sobie 
nie odpuściłam jej pisania? To już w ciągu najbliższych 2 tygodni będziecie mieli możliwość pobrać 

DARMOWEGO EBOOKA!!! 

Dziś to już naprawdę wszystko.
Dziękuję, że trafiłeś na tego bloga i przeczytałeś ten tekst do samego końca. Brawo :-)
Wierzę, że podczas czytania korzystałeś z informacji zawartych w podlinkowanych postach Ani Grabki.
Życzę Ci, byś nabrał/nabrała ochoty do tego, by sprezentować sobie w dniu urodzin - minimum napisanie swojej książki. 

Życzę Wam, tak jak to jest już w moim zwyczaju - Wszelkiego powodzenia w Waszych projektach!
Pozdrawiam serdecznie

Sylwia Paradowska - pisarka, ale już niedługo autorka wydanej książki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz