niedziela, 25 grudnia 2016

Życie to chwila... Łap je!

Witajcie!

Jestem w trakcie najpiękniejszych świąt rodzinnych. Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia.
Raptem 2 dni temu zaczynała się moja przerwa świąteczna w pracy. Przygotowanie domu na to wielkie świąteczne wydarzenie przebiegały pełną parą... A tu... Chwila moment i już jutro, już za 2,5 godziny będzie nowy dzień i ostatni dzień przerwy.

Tak! Życie mknie. Jak TGV we Francji. Nie czujesz tego jak pędzi, dopóki nie spojrzysz w kalendarz.

Najciekawsze jest jednak to, że ja jako człowiek próbuję nadążyć i zamiast smakować chwile poddaję się temu biegowi życia.

Aż do momentu, kiedy?
Zrozumiałam, że czasu nie dogonię, a goniąc na ślepo mogę utracić najważniejsze...
Czyli?

Chwilę. Radości ze spokoju świątecznego ale i tego codziennego. Może mi umknąć uśmiech męża i przepiękną pozę mojego kotka Lejdi - Szczęścia.
Mogę zatracić się w pościgu za czymś sztucznym, wykreowanym przez świat zewnętrzny.
Mogę stracić wyrazistość kolorów w świecie.

Ciesz się chwilą. Smakuj to wszystko, co Cię spotyka. Bądź sobą! Bez udawania.
Wszystkiego dobrego Ci życzę, a  Ty już wiesz, co wybrać z tego tekstu!

Pozdrawiam
Sylwia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz