Witaj Cieplutko!
Dziś pragnę Wam napisać o tym, co jest moją całożyciową fascynacją.
Kiedy w wieku lat 5 dotarło do mnie, że potrafię sobie radzić w bardzo ciężkich sytuacjach, od tego czasu szukam tego, co mnie uratowało.
Co to takiego?
Ni mniej ni więcej tylko kreatywność. Czyli miłość do tworzenia rzeczywistości na bazie tego co doświadczyłam.
Męczy mnie czasami, jak ktoś wywleka niby swoje ciężkie dzieciństwo na światło dzienne. Niby, bo oparte tylko na tym, że na siłę próbuje się przeciwstawić kochającym rodzicom.
A tym czasem bardzo wielu, młodych i wiekowych ludzi zmaga się z rzeczywistą, ciężką przeszłością. Nie obdarzeni elementarnymi wartościami - bliskości, wiary, współpracy, odrobiny miłości, momentów z rodzicami - to Ci ludzie najczęściej są nie doceniani przez innych. Dlaczego? Bowiem ich start, to zmaganie się z samym sobą. A to odpycha, bo wymaga zrozumienia...
Śmiem napisać, że Ci którym nie było dane mieć normalnego domu, gdzie rodzice mimo nawet biedy są ze sobą razem i razem próbują poradzić sobie z sytuacją, to Ci którzy często mają takie zasoby kreatywności, o których nawet nam się nie śni.
Należę do tej grupy i się tego nie wstydzę, bowiem moja kreatywność, odwaga a czasem brawura doprowadziły do tego, że dzisiaj ktoś Dobry przyjął mnie pod swój dach. Ktoś empatyczny odczuł, że ze mną trzeba czasami, tak kiedyś to była norma a dziś tylko czasami, trzeba rozmawiać delikatnie.
Dziś świadomie doświadczam życia, w którym już nie dominuje i nie rządzi patologia, ale bezpieczeństwo, spokój, miłość i chęć budowania czegoś wartościowego.
Kreatywność, ten mój wielki talent doprowadził do tego, że dzisiaj poniesiona przez motywację innych dobrych ludzi piszę do Was i mam wiarę w słowa tu klikane. Bowiem przeżyłam 36 lat i doświadczyłam co to znaczy, kiedy to Ty musisz dostosować się do życia, a nie po prostu korzystać z jego łask.
To co mnie fascynuje w kreatywności, to wielki potencjał, jaki daje myślenie, tworzenie, a nawet odtwarzanie pewnych elementów.
To na kreatywności jest oparty ten świat, na umiejętności zapomnienia o swoich przykrych doświadczeniach. Gdyby nie kreatywność, dziś pewnie skończyłabym jako bezrobotny, bezdomny człek, a tym czasem mam możliwość tą przyjemną by mądrze wesprzeć drugiego człowieka.
Dlatego zachęcam Was do pielęgnowania, odkrywania tego jakże dziecinnego i dziecięcego świata swojej zabawy myślami.
Myślcie, twórzcie ten Świat na nowo. Bądźcie nietuzinkowi!
Tego najmocniej na świecie Wam życzę.
Wymyślcie coś, co ułatwi życie choćby jednej osobie, a wtedy Wasze życie nabierze bajecznego sensu.
Dziękuję Wam za Waszą dotychczasową motywację!
Cieszę się, że jesteście
Pozdrawiam - Sylwia - autorka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz