Witajcie!
No po prostu nie mogłam się powstrzymać.
Jeśli kocha się książki, kocha się je czytać i jest się od nich uzależnionym, to prędzej czy później musi człek trafić na taką, która mówi o nim w 110%.
Co ciekawe, taką książkę poznaje się zaraz, po pierwszych stronach.
Ja na taką trafiłam.
Nosiłam się z zamiarem jej przeczytania od momentu, kiedy na stronie swojego ulubionego wydawnictwa: www.zlotemysli.pl pojawiła się pierwsza wzmianka na jej temat.
Mowa o książce: Anny Urbańskiej "Otrzep kolana i biegnij"
Książka ta, czy Pani Ania Urbańska uwierzy czy nie - mówi o mnie!
Wiele historii, które tak pięknie przytacza, to moja historia.
Przepraszam Was Cudowni, ale musiałam o tym napisać zwłaszcza, że dzisiaj - tak dokładnie dzisiaj mija pół roku od kiedy podsyłam Wam posty na tym blogu.
Chciałam ten dzień uczcić tak, by zostawić Wam coś, co jest oznaką i wizytówką mojego życia.
Moje życie to pasmo ciągłych blokad, ciągłych przystanków, ale z determinacją osła omijanych. To także objaw jak wiele nieciekawych historii potrafi się pojawić na drodze życia każdego człowieka i...I co najważniejsze, że z każdej sytuacji można znaleźć wyjście.
Dziś, życząc Wam podnoszenia się z każdej porażki i zamiast "iścia" biegnięcie ku swojemu celowi!
Wasze historie są bowiem dowodem na Waszą siłę.
"Życzę Więc Wam ciągłego podnoszenia się z upadku i wędrowania dalej, tak mimo wszystko!"
Jednocześnie dziękuję Wam, że Was nie zanudziłam swoimi emocjonalnymi porywami.
Dziękuję Tym, którzy mnie zachęcali do pisania. Anetko Małek i Mój Cudny Mężu Dariuszu Filaku - DZIĘKUJĘ!
A Wam Kochani dziękuję, że jesteście:
o godzinie 21:58 pojawiła się taka statystyka
- 6 miesięcy pisania postów na tym blogu,
- razem z tym tekstem - 30 postów,
- prawie 2500 wejść na bloga
i świadomość, że jesteście, wracacie i czytacie.
Pozdrawiam
Sylwia Paradowska
- Autorka
WIELKIE DZIĘKUJĘ!
Wiesz, że uwielbiam Twój Pamiętnik :) SUKCES składa się z porażkaporażkaporażka na samym końcu jest sukces :) tego życzę Tobie i sobie Kochana :)
OdpowiedzUsuńWiem Anetko! Zresztą, to Największa Twoja zasługa, że nadal piszę! Motywatorko Ty jedna! Śmię, jako niedoszła magister nauk ścisłych - patrz chemia napisać - że sukces to suma porażek przekutych na działanie! Jesteś dla mnie Anetko! mega motywacją! Żyjesz tak jak głosisz - działasz i trzymasz się swojego planu! Polecam Anetkę jako coacha! Pozdrawiam Cię Anetko!
OdpowiedzUsuń