poniedziałek, 8 grudnia 2014

Upadłeś? Doznałeś porażki? Trudno. Otrzep kolana i biegnij

Witajcie!

No po prostu nie mogłam się powstrzymać.
Jeśli kocha się książki, kocha się je czytać i jest się od nich uzależnionym, to prędzej czy później musi człek trafić na taką, która mówi o nim w 110%.

Co ciekawe, taką książkę poznaje się zaraz, po pierwszych stronach.

Ja na taką trafiłam.
Nosiłam się z zamiarem jej przeczytania od momentu, kiedy na stronie swojego ulubionego wydawnictwa: www.zlotemysli.pl pojawiła się pierwsza wzmianka na jej temat.

Mowa o książce: Anny Urbańskiej "Otrzep kolana i biegnij"
Książka ta, czy Pani Ania Urbańska uwierzy czy nie - mówi o mnie!
Wiele historii, które tak pięknie przytacza, to moja historia.

Przepraszam Was Cudowni, ale musiałam o tym napisać zwłaszcza, że dzisiaj - tak dokładnie dzisiaj mija pół roku od kiedy podsyłam Wam posty na tym blogu.
Chciałam ten dzień uczcić tak, by zostawić Wam coś, co jest oznaką i wizytówką mojego życia.

Moje życie to pasmo ciągłych blokad, ciągłych przystanków, ale z determinacją osła omijanych. To także objaw jak wiele nieciekawych historii potrafi się pojawić na drodze życia każdego człowieka i...I co najważniejsze, że z każdej sytuacji można znaleźć wyjście.

Dziś, życząc Wam podnoszenia się z każdej porażki i zamiast "iścia" biegnięcie ku swojemu celowi!
Wasze historie są bowiem dowodem na Waszą siłę.
"Życzę Więc Wam ciągłego podnoszenia się z upadku i wędrowania dalej, tak mimo wszystko!"

Jednocześnie dziękuję Wam, że Was nie zanudziłam swoimi emocjonalnymi porywami.
Dziękuję Tym, którzy mnie zachęcali do pisania. Anetko Małek i Mój Cudny Mężu Dariuszu Filaku - DZIĘKUJĘ!

A Wam Kochani dziękuję, że jesteście:
o godzinie 21:58 pojawiła się taka statystyka

- 6 miesięcy pisania postów na tym blogu,
- razem z tym tekstem - 30 postów,
- prawie 2500 wejść na bloga

i świadomość, że jesteście, wracacie i czytacie.

Pozdrawiam
Sylwia Paradowska
- Autorka

WIELKIE DZIĘKUJĘ!

2 komentarze:

  1. Wiesz, że uwielbiam Twój Pamiętnik :) SUKCES składa się z porażkaporażkaporażka na samym końcu jest sukces :) tego życzę Tobie i sobie Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem Anetko! Zresztą, to Największa Twoja zasługa, że nadal piszę! Motywatorko Ty jedna! Śmię, jako niedoszła magister nauk ścisłych - patrz chemia napisać - że sukces to suma porażek przekutych na działanie! Jesteś dla mnie Anetko! mega motywacją! Żyjesz tak jak głosisz - działasz i trzymasz się swojego planu! Polecam Anetkę jako coacha! Pozdrawiam Cię Anetko!

    OdpowiedzUsuń