Witajcie Cudowni!
Raptem 2 tygodnie temu dotarła do mnie niewiarygodna informacja!
Wielkiego formatu Ryślicielka [czyli Kobieta myśląca rysunkami :-) ]- czyli Klaudia TOLMAN, twórczyni bloga: http://www.klaudiatolman.pl/myslenie-wizualne/jaksienauczyc/ w Wigilię Bożego Narodzenia 2014 roku wysłała do mnie maila z zapytaniem, czy nie miałabym ochoty na to, by napisać artykuł o tym, jak łączyć ze sobą kolory.
Jakem wykształcona kolorystka poznałam zasady doboru kolorów oraz ich łączenia, więc podstawy teoretyczne i już praktyczne do napisania tego artykułu już miałam. Ale...!
Ale była jeszcze jedna sprawa...
W mailu do mnie Klaudia zapytała również o to, czy jestem w stanie zamknąć swoją wiedzę na temat łączenia kolorów w formie obrazu.
I wiecie co? ...
Artykuł przygotowany, rysunek też i wszystko wysłane zostało już do Klaudii.
Czekam na swoją chwilę, by niezwykle zapracowana Ryślicielka mogła te moje dzieła sprawdzić.
Są szanse, mało powiedziane szanse, na pewno się to zdarzy, że te kreatywne płody mojej wyobraźni wyjdą na światło dzienne.
Nim jednak to się stanie. To postanowiłam przedstawić Wam to, do czego zainspirowało mnie to niezwykłe wigilijne wydarzenie.
Skutkiem są następujące bazgrołki, które jednocześnie uzmysłowiły mi pewne prawdy.
Ale o tym poniżej.
Zapraszam do GALERII - PRAWIE RYŚLICIELKA SYLWIA :-)
Talentów jest wiele, ale liczą się te wyćwiczone i ujawnione światu
Moje życie, to praca nad sobą w pocie czoła. Od podnoszenia ciężarów rzeczywistości powstały aż zabolała mnie głowa. Ciężary się zwiększają, lecz mojej sile nigdy nie dorównają. I od dziś smętnego myślenia się nie boję, Bo teraz do walki z przeciwnościami jest nas dwoje. Czyli?Ja i wielkie, kreatywne bazgrołki moje :-)
Rys. 2.
Jak orzeł zmalowany,atakuję te dręczące myślowe gałgany.Tu kreska, tam szlaczek i faleTak tego drapieżnika namalowałami teraz się Wam nim chwalę.
Rys. 3.
Używając kilku symboli
Naszkicowałam dzieło, że aż głowa boli.
Do tego mi się opisy rysunków zrymowały, aż mą radość wielką z tego faktu wywołały.
Tak się w rysowaniu zapomniałam,że i kurę i góry oraz twarz swą zmalowałam.
Rys. 3.Rys. 4.
Tak w bazgraniu się zapomniałam,że całą kartkę nimi zmalowałam.
A że bazgrać uwielbiam moi Przyjaciele,
to i ciekawych, życiowych haseł znalazłam wiele.
Ale na tym blogu miejsca jest mało,
to wybrałam jedno, bo tak mi się chciało.
Dlatego, aby poczuć się w swoim życiu jak w niebie.
Zabierz też ten rysunek, bo jest dla Ciebie.
I po prostu od dzisiaj
ZAWALCZ NIM O SIEBIE!
Jeśli nawet masz w zanadrzu odkrytych u siebie talentów niewiele,
To i tak możesz ze swym życiem zrobić dobrego wiele!
Z tą puentą zostawiam Was Przyjaciele!
Bo co za dużo słów, to byłoby za wiele!
Dlatego?
Kończę te ryślicielskie i poetyczne wywody.
Zapraszam Cię do bazgrania Przyjacielu-Czytelniku duchowo wiecznie młody.
Pozdrawiam usatysfakcjonowana, że mogła wykorzystać swoje bazgroły i rymy Wam pokazać.
Do zobaczenia już za tydzień.
Pozdrawiam
Sylwia Paradowska - zrymowana, rozrysowana :-)
Życzę Wam wiecznego dziecka w Was.
Rysujcie, bazgrajcie, stawiajcie kreski, szlaczki, i takie tam.
Pozdrawiam :-)





Gratuluję nie tylko ubranego w piękne myśli bloga, ale i odwagi, do ich ujawniania:) czekam na link do Twojego rysumkowego kolorowego artykułu!:)
OdpowiedzUsuńAn Eta artykuł się pojawi! Jakem uparty człowiek, takem do tego doprowadzę :-) Pozdrawiam i dziękuję za komentarz :-)
OdpowiedzUsuń