Witajcie ponownie!
Cudowna Kobieta zapytała mnie: A co na te moje smutki ma do powiedzenia kolor?
Ma i to dużo i na pewno nie w kolorach czerni i odcieni szarości.
Tak się złożyło, że dzisiaj przeżyłam "pełne dołowanie". A to zdarza się każdemu, kto całym sercem oddaje się swojej pasji... Póki się nie nauczy, że emocje nie mają nic wspólnego z biznesem i życiem...
Od jakichś 5 lat bardzo ostro działam na rzecz swojego rozwoju. Dlatego też, kiedy poznałam znaczenie kolorów, to w mojej codziennej palecie po prostu
czysta/śnieżna biel i czarna czerń nie ma miejsca!
To nie kolory!
Za to kolorami są
- energetyczna czerwień;
- kreatywny pomarańcz i
- bajeczny kolor żółty
Ja do tej palety dopinam jeszcze kolor KORALOWY, bo to moje antidotum na wszystkie bolączki tego świata.
Skoro na "moim niebie" pojawiły się "chmury smutku i totalnego zniesmaczenia" to ja dla kontrastu użyłam jasnego beżu, a w warunkach domowych bajecznej żółci i energetycznej czerwieni...
Przeszedł mi smutek, za sprawą dobrych ludzi i kolorów, którymi się otaczam.
Nawet do sklepu z kolorowymi koralami i sztuką artystyczną trafiłam dzisiaj! Więc udało się ustrzec swoje wnętrze przed szarością dnia codziennego... i smutku związanego z życiem.
Dlatego zachęcam! Znajdź swój kolor energii i kiedy jest Ci ciężko i źle to z premedytacją zastosuj ten kolor i się nie ukrywaj za czernią/szarością i beżem.
Pozdrawiam serdecznie
Sylwia Paradowska - Kolorystka ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz